niedziela, 28 grudnia 2014

Makijaż na Sylwestra!


 hej kochani!
 dziś będzie bardzo krótko, nie mam zbyt wile czasu na pisanie ostatnio, ale tak jak obiecałam już w którymś z poprzednich postów zrobię wam notkę o moich prezentach mikołajkowych i tych spod choinki , jak również tych które zrobiłam sobie sama  :-)
A dziś w związku zbliżającym się sylwestrem pokaże wam moją propozycje makijażu sylwestrowego! :-)








Jest klasyczny makijaż czarno-złoty  w wewnętrznym kąciku srebrny cień
a na dolnej powiece akcent turkusu dla kontrastu :-)


 Makijaż w takiej wersji a nie innej z racji tego,ze był on wykonany na zajęciach w szkole i ta osoba nie wyraziła zgody na publikacje  w związku z czym skupiłam się tylko na oczach. 

Do takich wyraźnych oczu zrobiłam delikatniejsze usta bardziej w kolorze nude ..
Zdjęcie wykonane telefonem w związku z czym ich jakość jest słaba, bardzo przepraszam za to,jeśli będziecie mieli ochotę wykonam go jeszcze raz i wykonam lepszej jakości zdjęcia  :)


Kochani to na tyle dziś , będzie jeszcze jedna propozycja makijażu na sylwestra na dniach.:)
 A jeszcze dziś zapraszam was na rozdanie do siebie, szczegóły na fb pod linkiem, lub na blogu
Zapraszam was wszystkich !! :-)



czwartek, 25 grudnia 2014

Rozdanie Świąteczno -Sylwestrowe



Zgodnie z obietnicą na moim profilu na facebook`u www.facebook.com/beautymekeupandnails  wybiło 300 polubień mojej strony w związku z czym zapraszam na rozdanie do wygranie jest jeden z 2 zestawów od Avon :
Zestaw 1: Lakier żelowy Avon Glimmer, notes magnetyczny, podwójna konturówka do oczu i ust real red/blaack
Zestaw 2: Lakier żelowy Avon Sterling, notes magnetyczny, podwójna konturówka do oczu i ust Nude warm brown
3nagroda- tzw. nagroda pocieszenia to 15%rabatu na dowolnie wybrana przez siebie usluge 


Co należy zrobić aby wygrać jeden z zestawów:
1.Polubić mój profil i udostępnić informację o rozdaniu
2.Zostać publicznym obserwatorem bloga (beautymekeupandnails.blogspot.com/) w komentarzu zostawić nazwę jak obserwujecie bloga np. "Obserwuje jako... "
3.W komentarzu pod tym postem zostawić nr zestawu jaki chcielibyście otrzymać i dlaczego.

Możecie zaprosić również swoich znajomych , lecz nie jest to konieczne. Wygra jeden obserwator bloga ,oraz jedna osoba z Facebook`a

wzór:
"Obserwuje jako .."
chciałabym otrzymać zestaw nr.. Dlaczego? ...




Zapraszam Rozdanie trwa od 25.12-30.12 

czwartek, 11 grudnia 2014

makijaż na każdą okazje


Hej kochani!
dziś tak krótko, Postanowiłam pokazać wam makijaż pasujący chyba na każdą okazje. 
Myślę, że znajdzie swoich zwolenników zarówno u osób które lubią  mocniejszy makijaż na dzień, lub do pracy , czy tez delikatniejszy na wyjścia...


Kiedy właśnie nie mam czasu na jakieś wymyślne makijaże, czy tez nawet nie chce mi się, wykonuję właśnie taki klasyk lekko przyciemniony zewnętrzny kącik,i rozświetlona reszta powieki..







Jest to raczej prosty makijaż, bez żadnych kresek , nie wymaga jakichś wielkich umiejętności w rozcieraniu cieni,czy w ogóle w makijażu. Nie ma w nim również jakichś dużych ilości kolorowych cieni,

 są to 3 chyba podstawowe odcienie: 
*cielisty cień pod łukiem brwiowym ,
* czarny cień w zewnętrznym kąciku, 
*brzoskwiniowy cień na środku powieki,
*i biały w wewnętrznym kąciku,

Na twarzy : 
* Podkład Maybelline Affinitone  ,
* Puder sypki Manhattan ,
  * Rozświetlacz ,
                                      * Odrobina bronzera przy konturowaniu buzi Essence dla blondynek                                 * Róż Maybelline Affinitone
                                 * Usta: Pomadka z Avonu (nie pamiętam )
                    * Tusz tusz Gosh Amazing

To na tyle! Do następnego.  :)


A was kochani zapraszam na małą niespodziankę świąteczną wraz z firmą Avon,
jeśli dobijecie do 300 kliknięć "lubię to!'na moim  fb ,będzie pierwsze rozdanie u mnie, 
i wygrywa jedna osoba z fb, i jeden obserwator bloga, także zapraszam kochani zarówno
 do obserwowania bloga ,jak i na fb:
www.facebook.com/beautymekeupandnails, tam ogłoszę szczegóły rozdania :)

wtorek, 9 grudnia 2014

Tisane balsam do ust


Hej kochani!
Ostatnio was zaniedbuje, ale brak mi czasu na wszystko dosłownie..
Ostatnio były mikołajki, i powiem wam,że mój mikołaj w tym roku wyjątkowo się postarał, był po prostu cudowny!! <3  jeszcze raz dzięki mikołaju! obiecuje zrobić wam osobny post o prezentach w buta.. ;) 

A Dziś przychodzę do was z opisem mojego ukochanego balsamu do ust Tisane.

W ostatnim okresie miałam straszny problem z ustami bardzo mi się przesuszały i pękały... szukałam czegoś dobrego godnego polecenia, i trafiłam na którymś z blogów na właśnie ten balsam, i postanowiłam przetestować go na swoim problemie.
Używam go już dobry miesiąc, kilka razy dziennie min.3,zużyłam już prawie całe opakowanie , 
i co mogę o nim powiedzieć? 
Na pewno sprawdził się u mnie w 100% i mogę go z pewnością każdej z was polecić, moje usta już po pierwszym użyciu odczuły poprawę, były fajnie nawilżone , sam balsam ma przyjemny zapach, i jest bardzo smaczny , i trzeba się powstrzymywać żeby zaraz go nie zjeść.. ;)
Stosując go regularnie, możemy zauważyć znaczną poprawę naszych ust, i możemy zapomnieć o suchych pękających ustach :)
Sam słoiczek nie jest może zbyt higieniczny,ale w końcu od czegoś są szpatułki ,czy patyczki, i inne tego typu rzeczy..

Jeśli chodzi o jego konsystencje jeśli jest przechowywany w niższych temperaturach jest bardziej zbity, natomiast przy wyższych robi się taki mazisty ,łatwiej jest go nabrać.  
Jego zapach jak już pisałam jest bardzo przyjemny , pachnie słodko, trąca zapachem miodu, jest dosyć intensywny z pewnością wyczuję go osoba która stoi obok nas.


Teraz trochę od producenta:


Więc jak widzimy balsam ma  fajny skład, i w tym przypadku uważam,że to co producent nam obiecał się sprawdza w praktyce, krótko mówiąc spełnia się :)

Gdzie go można kupić? 
Apteki, drogeria Hebe, Natura.

No i to by było tyle na dziś:)
z samym balsamem od momentu zakupy się nie rozstaje, jest zawsze ze mną:)

A was kochani zapraszam na małą niespodziankę świąteczną wraz z firmą Avon,
jeśli dobijecie do 300 kliknięć "lubię to!'na moim  fb ,będzie pierwsze rozdanie u mnie, i wygrywa jedna osoba z fb, i jeden obserwator bloga,także zapraszam kochani zarówno do obserwowania bloga ,jak i na fb:
www.facebook.com/beautymekeupandnails, tam ogłoszę szczegóły rozdania :)






czwartek, 27 listopada 2014

Makijaż paletką Avon Metallics

hej hej!
ostatnio rzadko tu zaglądam ,ponieważ po prostu brak mi czasu na pisanie.. 
Coraz więcej was na moim fb (https://www.facebook.com/beautymekeupandnails) , 
jest mi bardzo miło z tego powodu.  
I korzystając z okazji bardzo chciałam wam wszystkim podziękować za każde kliknięcie "lubię to", czy w ogóle za każde wejście na moją stronę:)
No ale nie o tym dziś notka!
tak więc dziś przygotowałam dla was obiecany już dawno makijaż paletka cieni Avon Metallics, o której pisałam wam wcześniej ,(beautymekeupandnails.blogspot.com/2014/11/avon-metallics-paleta-8-cieni-do-powiek.html) makijaż  będzie przedstawiony krok po kroku w formie ponumerowanych zdjęć +opis, tak więc zapraszam. :)

Przepraszam was za jakość zdjęć,ale mój aparat niestety nie bardzo łapię ostrość, czy tez nawet kolory..;/ 




więc jak wiadomo każdy makijaż oczu aby zachował swoją trwałość zaczynamy od nałożenie bazy pod cienie,
1,następnie zaczynam od zaznaczenia załamania powieki, i samego zewnętrznego kącika oka,
użyłam do tego celu  tego brązowo złotego cienia z paletki,.i rozcieramy go pędzlem do uzyskania efektu takiej jakby mgiełki(gdy cień zniknął w trakcie rozcierania to dobieramy na pędzelek i ponownie rozcieramy.)

2, na środek powiek nakładamy  ten żółto-miodowy cień i rozcieramy granice łączenia cieni.

3. w wewnętrzny kącik oka nanosimy najjaśniejszy cielisty cień i rozcieramy

4, przechodzimy do dolnej powiek  ciemno niebieski/granatowy cień nakładany na zewnętrzny kącik oka ,mniej więcej do polowy oka, i delikatnie rozcieramy go wyciągając ku górze minimalnie wyciągając poza oko.
5. od wewnętrznego kącika oka nakładamy najjaśniejszy niebieski cień ,i rozcieramy po całej dolnej powiece nie najeżdżając zbyt mocno na nałożony cień w zewnętrznym kąciku. 
 
6. Tak prezentuje się skończony makijaż oczu, dla lepszego efektu powiększenia oka można nałożyć na linie wodną  biała lub cielistą kredkę do oczu )
Następnie nanosimy korektor pod oczy, podkład , puder, tuszujemy rzęsy ,malujemy usta, brwi(jeśli jest taka potrzeba) nakładamy róż na kości policzkowe, i mamy gotowy makijaż :)

Mój prezentuje się tak :) 



To tyle na dziś! 
Jeśli chcecie być na bieżąco, jak zawsze zapraszam na mojego fb ,tam dzieję się trochę więcej
                                                                                  ~ Judyta.








piątek, 21 listopada 2014

Przedłużanie rzęs metoda 1:1



Hej kochani!

Dzisiaj napiszę wam trochę na temat przedłużania rzęs metodą 1:1.
pomimo tego ,że jest to dosyć znany już zabieg, wiele kobiet nadal nie wie co to tak naprawdę jest...

CO TO TAKIEGO?
Jest to zabieg który ma na celu trwale przedłużyć i zagęścić nasze naturalne rzęsy. Generalnie chodzi o to, że do każdej naszej rzęsy przyklejana jest rzęsa "sztuczna" (syntetyczna, jedwabna, z norki itd.).

JAK DŁUGO UTRZYMUJĄ SIĘ TAKIE RZĘSY?
Nasze rzęsy wypadają  mniej więcej co 60-90 dni. Po czym tak samo jak włosy, odrastają nam nowe (może to oczywiste, ale wiele osób o tym nie wie i o to pyta). Co  Oznacza, że po 2 do 4 tygodni około 1/3 rzęs naturalnych wypada wraz z tymi które są do nich przyklejone. Moje klientki przychodziły do mnie na uzupełnienie mniej więcej po miesiącu. Jednak coraz więcej kobiet, żeby utrzymać ich idealny wygląd przychodzi już po 2 tygodniach. (aktualnie już się tym nie zajmuję)
Wiele osób ze względów ekonomicznych  dopełniania rzęsy co miesiąc lub 2 tygodnie), i nie czekają aż wszystkie wypadną , i zakładają je potem od nowa...

CZY PO ZAŁOŻENIU RZĘS SYNTETYCZNYCH UCIERPIĄ MOJE NATURALNE?
Pod warunkiem, że są założone nieprawidłowo, niestety to nie prawda co wszyscy mówią,że nie niszczą naturalnych rzęs, nawet te najlepiej założone rzęsy trochę nam osłabią nasze naturalne rzęsy, będą one krótsze niż przed aplikacją i cieńsze.. 


JAK ZDJĄĆ TAKIE RZĘSY?
Do ich zdjęcia potrzebny jest specjalny płyn remover, który rozpuści nam klej, i nie spowoduje podrażnienia oczu czy też uszkodzenia naszych naturalnych rzęs.
Ważne jest również to, że w momencie kiedy zdecydujemy się na ich ściągnięcie powinnyśmy się udać do osoby która nam je zakładała ,lub innego zakładu. KOBIETKI NIE RÓBCIE TEGO NA WŁASNĄ RĘKĘ. Ciężko byłoby mi wyliczyć na palcach u rąk ile znam osób które zrobiły to same, a potem chodziły z wyszczypanymi kępami, i prosiły zrób mi coś z tą przerwą... 

CZY NIE BĘDĘ WYGLĄDAĆ SZTUCZNIE JEŚLI PRZEDŁUŻĘ SOBIE RZĘSY:
Rzęsy dobierane są mniej więcej do kształtu oka, oraz długości rzęs, również ich grubość, czy stopień podkręcenia jest ustalany z klientka. Zazwyczaj pytamy na początku jakiego efektu klientka oczekuje. Jeśli mówi ,że chce efektu naturalnego, wtedy  wybieramy rzęsy cieńsze i delikatniejsze, dłuższe od jej naturalnych, również stopień podkręcenia wybieramy jak najbardziej naturalny. 


ZALECENIA DLA KLIENTEK JAK DBAĆ O PRZEDŁUŻONE RZĘSY:
-rzęsy potrzebują minimalnej opieki, unikamy jak ognia olejków ,i oleistych płynów do  demakijażu ponieważ rozpuszczają klej. (Co oczywiście nie oznacza że nie możecie się malować.;) Może je również osłabiać chlorowana woda... osobom pracującym z "wodą" np. ratownik nie polecam tych rzęs, ponieważ będą to pieniądze wyrzucone w błoto...

ALERGIE:
Tak jak we wszystkich zabiegach istnieją osoby które są uczulone na pewne składniki. Tak samo i tutaj... jednak można w prosty sposób to sprawdzić. Stylistka dokleja wówczas kilka rzęs wcześniej, w celu sprawdzenia reakcji na klej lub inne preparaty. Jeśli oko zaczyna klientkę piec ,i łzawić, wtedy stylistka zdejmuje doklejone rzęsy specjalnym płynem i przemywa wodą. Za taką "próbę" klientka nie płaci..


Więc tak ku podsumowaniu jak widzimy rzęsy przedłużane metodą 1:1, mogą wyglądać naturalnie, teatralnie, lub też jak klientka sobie życzy :) ja osobiście uważam ,że jest to zabieg okazyjny, i jako tak należałoby go traktować, lecz nam miłośniczki tego zabiegu , które nie wyobrażają sobie życia bez tych rzęs...

A jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam do polubienia  mojej strony na fb: https://www.facebook.com/beautymekeupandnails :)
                                                                                        ~ Judyta.

środa, 12 listopada 2014

Manicure japoński - co to jest?



Hej! 
Zainspirowana efektem "wow "na moich dłoniach,po zabiegu manicure japońskiego,  postanowiłam przybliżyć wam wiedzę na ten temat , co to jest , jak się go wykonuje, jaki jest efekt przed zabiegiem i po, itd.

Co to jest manicure japoński?
Manicure Japoński jest to zabieg przeznaczony do pielęgnacji płytki paznokcia.
Zabieg ten odżywia, regeneruje i wzmacnia paznokcie. Manicure japoński różni się od innych  tym, że dostarcza naszej płytce paznokcia mnóstwo naturalnych składników miedzy innymi ;kreatyna, witaminy A,E, Krzemionka z morza japońskiego, pyłek pszczeli, dzięki którym nasze paznokcie będą nawilżone,odżywione, ale i zachowamy piękny naturalny zdrowy wygląd.

Dla kogo zabieg manicure japońskiego?
Przeznaczony on jest szczególnie dla osób które mają jakieś problemy paznokciami, rozdwajająca się płytka, kruche łamliwe paznokcie, matowe, przesuszona płytka, zniszczone paznokcie od detergentów. Zabieg ten jest szczególne polecany w celu odżywienia i regeneracji paznokcia ,zaraz po zdjęciu z paznokci hybrydy, żelu czy akrylu.
Zabieg ten mogą wykonywać również panowie.

Jak się wykonuje zabieg? 
Manicure japoński wykonuję się przy użyciu specjalnej pasty i  pudru przy użyciu polerek.
Zaczynamy jak w każdym manicure od przygotowania paznokcia, czyli piłujemy paznokcia nadając kształt, wycinamy skórki, i matowimy płytkę paznokcia w celu otwarcia łuski paznokcia, oraz wyrównania płytki przy użyciu specjalnej polerki. Następnie wcieramy w płytkę paznokcia pastę, którą później polerujemy paznokcie do błysku przy pomocy przeznaczonej do tego polerki. W następnej kolejności bierzemy puder, i również wcieramy go w płytkę paznokcia ,i polerujemy. Puder ma za zadanie zatrzymać składniki dostarczone przez pastę, oraz nabłyszczyć płytkę.
po zakończonym zabiegu nakładamy oliwkę na skórki okalające paznokieć.

Efekt przed i po
(lewa dłoń przed zabiegiem, prawa po zabiegu.)
Paznokcie po zabiegu są piękne błyszczące,odżywione, zregenerowane, wyglądają zdrowo,
taki efekt utrzyma się ok 2 tygodni. następnie trzeba powtórzyć zabieg, lub najlepiej wykonać serie czyli ok .4 zabiegów. aby efekt pozostał z nami na dłuższy czas. Co ważne po tym zabiegu możemy wykonywać wszelkie czynności tak jak do tej pory, bez potrzeby użycia rękawiczek, efekt pozostanie taki sam. Paznokcie szybciej zaczynają rosnąć.
Cena jednego zabiegu w salonie od 50-70zł

Polecam ten zabieg każdej z Pań, jak i również Panom,wypróbowałam go na sobie,i jestem bardzo zadowolona z efektu, tak więc zapraszam do korzystania z tej usługi. :)

A jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam do polubienia, i obserwowania mojego bloga na fb :


Do następnego! 
~ Judyta








poniedziałek, 10 listopada 2014

AVON, THE METALLICS, PALETA 8 CIENI DO POWIEK


hejka! Ostatnio pisałam wam o podkładzie Avon Luxe, oraz tuszu Avon Big Daring(beautymekeupandnails.blogspot.com/2014/11/avon-big-daring-volume-mascara-oraz.html

 A dziś napiszę wam o palecie 8 cienie do powiek  the metallics  od Avon!


Mam ją już ok 2 miesięcy , i wykonałam nią już kilka makijaży, a teraz postanowiłam podzielić się moją opinia na jej temat :)
Wygląda ona jak powyżej na zdjęciu , jest wykonana z plastiku,
jej waga to 10g, jest bardzo zgrabna,w środku posiada małe lusterko,i dwie pacynki gąbkowe do nakładania cieni, oraz ma 8 cieni w rożnych kolorach,które prezentują się tak:

(Bez bazy )
 może jej pigmentacja nie powala na kolana, ale jest dość dobra,przy użyciu bazy pod cienie, kolor będzie trochę mocniejszy.Paletka ta posiada takie kolory , przy pomocy których możemy
 wykonać zarówno mocniejszy makijaż np. wieczorowy, jak i delikatniejszy np. Dzienny

Więc tak ku podsumowaniu: 
 moja opinia na temat tej patelki jest taka:
Uważam, że jest to jedna z lepszych palet z Avonu, tak jak pisałam wyżej posiada 8 rożnych kolorów,przy pomocy których możemy wykonać kilka różnych makijaży. Po nałożeniu na bazę na oku trzymają się bardzo dobrze, nie zbijają się na powiece. 
Nie jest to profesjonalna paleta do cieni typu make up revolution ,czy sleek .
Ale myślę, że jest na pewno godna polecenia, i kupiłabym ją jeszcze raz.
Jedyny mały minus jej jest taki ,że cienie troszkę się osypują przy nakładaniu.
Ja jestem z niej bardzo zadowolona.

Paletka ta niestety nie jest dostępna w regularnej sprzedaży, ale jako środek zastępczy mogę wam polecić cienie Avon Luxe, są równie dobre, kiedyś o nich będzie recenzja:)

To tyle!

Jeśli chcecie być na bieżąco to polubcie również mojego bloga na fb :facebook.com/beautymekeupandnails 

Zapraszam częściej: 
                     ~Judyta

piątek, 7 listopada 2014

Avon, Big & Daring Volume Mascara oraz Avon Luxe, Podkład


Avon, Big & Daring Volume Mascara & Avon Luxe, Podkład


Hej!,   jak już wspominałam wczoraj na swoim Facebooku , dziś krótka recenzja produktów marki Avon przedstawionych powyżej na zdjęciu, czyli mowa tu o tuszu  Big & Daring Volume Mascara,  oraz Luxe Podkład . Czy warto je kupić? czy mogę wam je polecić?
Zapraszam do czytania dalej .

I taka jeszcze ważna informacja, którą staram się podkreślać przy każdej recenzji produktu o którym pisze JA PISZĄC TU O CZYMŚ, NIE PISZE TEGO PO TO ŻEBY TO KOMUŚ WCISNĄĆ, TYLKO WYRAŻAM WŁASNE ZDANIE NA TEMAT DANEGO PRODUKTU, A CHĘĆ ZAKUPU POZOSTAWIAM ODBIORCY. I TO JEST TYLKO MOJE ZDANIE ,KAŻDY Z WAS MOŻE MIEĆ INNE.

Więc jako pierwszy na tapetę wezmę tusz  Big & Daring Volume Mascara, testuję go od około miesiąca i jestem trochę zawiedziona..
Skusiłam się na jego zakup z czystej ciekawości, niska cena,ładna szata graficzna i obietnice producenta.


No i co do obietnic to producent obiecuje nam większą objętość rzęs , bez sklejania rzęs , grudek i rozmazywania..
Ja mam nieco odmienne zdanie na ten temat, tusz nie pogrubia rzęs, po pierwszej warstwie tuszu prawie go nie widać, trzeba nakładać kolejne warstwy ,żeby był widoczny na oczach,trochę skleja rzęsy, ale z tym jeszcze nie ma tragedii takiej,i można je ładnie rozczesać szczoteczką,osypuje się trochę ,po kilku godzinach można zauważyć pierwsze oznaki kruszenia się pod naszymi oczami..
i jego strasznie duża szczoteczka, która do moich nie za dużych oczu , głęboko osadzonych nie za bardzo się nadaje, ponieważ malując się nią jestem cała wokół umalowana.. ;/
 okropną wada jego jest to, że bardzo ciężko się zmywa, pozostaje w większej ilości na rzęsach, podczas demakijażu strasznie się maże.
Zaletą tego tuszu jest wydłużenia rzęs,i ich lekkie podkręcenie.
pojemność 10 ml, cena regularna39,00, w promocji 13,90-16,90

Tyle na temat tuszu, teraz przejdźmy do podkładu Avon Luxe,





Z podkładu w przeciwieństwie do tuszu jestem bardzo zadowolona..
Ma ładną szklaną butelkę, z pompką,dzięki czemu jest wydajniejszy.Nie posiada raczej żadnego zapachu.
pojemność 30ml , cena regularna 56,00 , w promocji można dostać w ceni 29,00-32,00 zł

od producenta: jedwabisty podkład z białym szafirem,idealnie stapia się z cerą,zapewniając jej nieskazitelne krycie i nawilżenie


(odcień porcelain)
W tym przypadku zgadzam się z opisem producenta, krycie jest na średnim poziomie, dobrze sobie radzi z wszelkim przebarwieniami,zakryje jakieś drobne niedoskonałości. Jego konsystencja jest lekko kremowa, rzadka , ale nie lejąca się.Dobrze się nakłada zarówno gąbką jak i pędzlem, nie pozostawia smug, ani nie daje efektu maski,delikatnie rozświetla skórę. Utrzymuję się dosyć długo na skórze,po nałożeniu wymaga przypudrowania aby utrzymywał się dobrze i długo, w trakcie noszenia wymaga jedynie użycia bibułki matującej.

Podsumowując:
Tusz okazał się dla mnie nie dość dobry, i niezbyt warty swej uwagi,
W przypadku podkładu jest odwrotnie, jest to dobry produkt, warty swej uwagi,który mogę wam polecić.A może ktoś z was miał któryś z tych produktów? dajcie znać jak w waszej opinii wypadł.

A jeśli chcecie być na bieżąco to zapraszam was do polubienia i obserwowania mojego profilu na fb www.facebook.com/beautymekeupandnails. tam jestem znacznie częściej aktywna.

wtorek, 28 października 2014

Maybelline Affinitone


Hej !
na początku chciałam przeprosić was, za nieobecność tutaj, ale mam popsuty komputer który czeka na naprawę, i mam nadzieje ,że od poniedziałku będę mogła już normalnie z niego korzystać... 
A teraz do rzeczy,,, ;-)

Dziś postanowiłam przedstawić wam moją opinie na temat podkładu Maybelline Affinitone.I tak żeby było wszystko jasne JA PISZĄC TU O CZYMŚ, NIE PISZE TEGO PO TO ŻEBY TO KOMUŚ WCISNĄĆ, TYLKO WYRAŻAM WŁASNE ZDANIE NA TEMAT DANEGO PRODUKTU, A CHĘĆ ZAKUPU POZOSTAWIAM ODBIORCY.

Na początek opis od producenta:
 *Idealne dopasowanie bez efektu maski.
 *Idealnie dopasowuje się do odcienia i struktury skóry bez efektu maski
.* Formuła zawiera witaminę E i perełki, które zapewniają uczucie świeżości oraz perfekcyjne wykończenie makijażu.
 *Podkład zapewnia 8-godzinne nawilżenie skóry. 
*Ultralekka formuła o długotrwałym działaniu. Do wszystkich typów cery. 
*Testowany pod kontrolą dermatologiczną.

Opakowanie:
Pojemność 30 ml,
Podkład mieści się w plastikowej? tubce z nakrętką dzięki czemu jest bardzo wydajny.


Kilka słów o produkcie z mojej strony:
Jest lekki, nie obciąża skóry, o dosyć leistej konsystencji,dzięki czemu jest bardzo wydajny, dobrze się rozprowadza nie pozostawiając smug.Tak jak pisze na opakowaniu  producent dobrze się dopasowuje, nie tworzy efektu maski. Jeśli chodzi o jego utrzymywanie, to u mnie trzyma się dosyć dobrze,zawsze utrwalam go pudrem fiksującym(utrwalającym) i wtedy wytrzymuje około 7 ,8 godzin. po tym czasie już wymaga drobnych poprawek użycia np. pudru w kompakcie.
Jeśli chodzi o krycie na pewno ładnie wyrównuję koloryt skóry,dobrze sobie radzi z lekkimi zaczerwieniami czy przebarwieniami, lecz nie pokryje zmian trądzikowych, czy też cery która jest dosyć mocno problematyczna, i wymaga mocnego krycia. Podkład daje fajny fajny matowy efekt wykończenia, wręcz jak by porcelanowej cery.

Jeśli chodzi o jego dostępność możemy go dostać chyba w każdej drogerii. cena tego produkty waha się
 od 18 -26zł.

Podsumowując:
Jak dla mnie jest to bardzo fajny produkt, nie zapycha porów,dzięki swojej lekkiej formule idealnie nadaje się do stosowania  na co dzień przy cerach mało problematycznych, jak i również do cer tłustych(ponieważ sama taka posiadam). Jest to produkt na pewno godny polecenia,i nadaję  się zarówno dla młodych jak i starszych. Polecam go !
A może ktoś z was miał?  testował? Dajcie znać jak wasze wrażenia! :)

Kochani jeśli chcecie być na bieżąco obserwujcie bloga, ale i zaglądajcie, oraz polubcie mojego Fp https://www.facebook.com/beautymekeupandnails . ~Judyta. 

środa, 22 października 2014

Pędzel Hakuro h55 , recenzja


hej!
Dziś postanowiłam , że przedstawię wam swoją opinie na temat chyba dosyć znanego pędzla do pudru marki HAKURO ! Mam go już trochę czasu ,więc myślę,ze mogę już o nim coś powiedzieć! :)

Na początek coś od producenta::


Pędzel Hakuro H55

włosie: syntetyczne
całkowita długość pędzla: 17,5 cm.
długość włosia: 4 cm.
Włosie średniej gęstości, bardzo miłe w dotyku.
Pędzel do nakładania pudrów sypkich, prasowanych, brązujących, mineralnych.

Trzonek pędzla wykonany jest z naturalnego drewna.

Ja swoją przygodę z pędzlami, makijażem zaczęłam jakieś 2 lata temu. Wtedy używanie dobrych pędzli, czy w ogóle pędzli wydawało mi się to jakimś kosmosem, i wystarczały mi palce . Kiedy już zdobyłam wiedzę na temat prawidłowo wykonanego makijażu wszystko to co robiłam było czymś niepomyślenia. A teraz mając tą wiedzę wszystko wydaję się jakby prostsze lepsze..
Obecnie posiadam ponad 20 pędzli różnych marek, i ciągle moja zasobność się powiększa..Stawiam na pędzle dobrej marki, wykonane z prawdziwego , profesjonalnego włosia, dzięki czemu wiem, że posłużą mi lata...

Więc do setna pędzel Hakuro H55 o którym dziś pisze, jak dla mnie jest naprawdę Rewelacyjny, jak już wspominałam mam go trochę czasu, i nic się nie dzieje, dobrze się czyści, nie odkształca się, i co najważniejsze nie sypie się włosie,
(w moim poprzednim pędzlu pojedyncze włoski wypadały już po pierwszym użyciu)
pędzel wykonany jest z bardzo miękkiego włosia , nie podrażnia skóry, jest solidnie wykonany.jest to duży pędzel do pudru o dwukolorowym, grubym włosiu syntetycznym. Jest niezwykle miękki i delikatny,szybko schnie.Idealnie się sprawdza w nanoszeniu pudrów sypkich,krótko mówiąc  Uwielbiam go.  
Jego cena to ok. 40zł.
można go zakupić na allegro(osobiście nie preferuję zakupów tego typu rzeczy na allegro, ponieważ  różnie możemy trafić.) Lub w sklepie Minti shop
Tak na zakończenie jest to mój ulubiony pędzel, i chyba w najbliższej przyszłości nie zamienię go inny! 

 Mam nadzieję,że post okazał się pomocny!
Zapraszam na Fp , jeśli chcecie być na bieżącohttps://www.facebook.com/beautymekeupandnails
Przypominam o promocji:
 Od 14.10 do 31.10 zniżka 10 % na każdą z usług! Warunek promocji to polubienie strony Facebook "Beauty make up& nails" Osoby które polubiły stronę wcześniej, w celu skorzystania z promocji proszę o kontakt na priv.                                                                                                          ~Judyta

poniedziałek, 20 października 2014

Jak dobrać odcień podkładu?



Wiele z nas ma całkiem poważny kłopot z dobraniem koloru podkładu. Dziś  mam parę prostych rad,które mogą okazać się pomocne w trakcie zakupów.Mam nadzieję, że choć troszkę rozwieją Wasze wątpliwości związane z wyborem odcienia :)

Powstało już na ten temat wiele artykułów,i porad profesjonalnych wizażystów,więc może będę się powtarzać ,ale z tego co widzę wybór podkładu wcale nie jest prostą sprawą.

Po pierwsze z moich obserwacji wynika,że większość kobiet ma źle dobrany kolor podkładu, który jest za jasny ,lub za ciemny, za żółty lub za różowy;

po drugie pracuję jako wizażystka, i wiem co Panie mówią jak przychodzą na makijaż"poproszę  żeby Pani nałożyła mi podkład jakiś ciemniejszy, bo blada jestem ", 
po trzecie: większość z nas sprawdza kolor na ręce, przedramieniu i kto wie na czym jeszcze. A to błąd! 
Przede wszystkim kolor podkładu powinien mieć kolor dokładnie taki jak nasza skóra. Nie jaśniejszy, nie ciemniejszy-taki sam.
Jeśli chcemy stworzyć efekt opalenizny robimy to później przy pomocy pudru brązującego.

Od czego zacząć??
Przede wszystkim musimy określić tonację naszej skóry-czy jest ona ZIMNA czy CIEPŁA. Na tej podstawie będziemy wiedzieć jakiego odcienia mamy szukać- odcieni zimnych-do skóry o tonacji zimnej,a odcieni ciepłych do skóry o tonacji ciepłej.
Ogólnie rzecz ujmując odcienie zimne to te bardziej różowe ,a ciepłe- to te z dominantą koloru żółtego,brzoskwiniowego. 
Wiele firm stosuje również podział na kolory neutralne, i są to najczęściej beże. Jednak warto skupić się na podstawowym podziale, i zdecydować czy bliżej nam do chłodniejszych, czy do ciepłych odcieni.

Kolor twarzy,i podkładu powinien zgadzać się z odcieniem skóry na całym ciele. Chodzi nam o to aby zachować tą samą tonację, spójrzmy więc na siebie kompleksowo. wybieramy 3 kolory,najlepiej wybrać 3 podobne odcienie, i nałożyć pasmami obok siebie, a po wklepaniu zobaczymy, który najlepiej stapia się ze skórą. Będzie to ten najmniej widoczny, a nie ten, który naszym zdaniem wygląda najlepiej.Nakładamy je na linię żuchwy, i przeciągamy niżej, w kierunku szyi. Możemy nawet lekko 'maznąć' dekolt. Patrzymy jak kolory stapiają się z naszą cerą, jak współgrają z dekoltem, i jak mają się do koloru naszego ciała w tym miejscu.Po nałożeniu podkładów koniecznie wyjdźmy na światło dzienne(w sztucznym świetle ciężko jest określić czy podkład będzie dobry )
Dobrze jest wybrać odcień pół tonu jaśniejszy, szczególnie jeśli nasza szyja również jest jaśniejsza..
Jeśli szybko się opalamy możemy wybrać podkład o pół tonu ciemniejszy
Jeśli zależy nam na odmłodzeniu twarzy, możemy wybrać podkład dosłownie minimalnie jaśniejszy..
Twarz w różnych miejscach jest czasem jaśniejsza,lub ciemniejsza, ale generalnie chcemy sprawić,by nie odcinała się od dekoltu,i nie sprawiała wrażenia 'doklejonej':)

To na tyle! Mam nadzieję,że post okazał się pomocny!
Zapraszam na Fp , jeśli chcecie być na bieżącohttps://www.facebook.com/beautymekeupandnails
Przypominam o promocji:
 Od 14.10 do 31.10 zniżka 10 % na każdą z usług! Warunek promocji to polubienie strony Facebook "Beauty make up& nails" Osoby które polubiły stronę wcześniej, w celu skorzystania z promocji proszę o kontakt na priv

                                                                                   ~Judyta.